Z każdą kolejną wersją systemu Windows zastanawiamy się jak wygląda jego wydajność w porównaniu do poprzedniej wersji. Aby dowiedzieć się jak to wygląda w przypadku nowego Windows 10 i jego poprzednika oznaczonego numerem 8.1 przeprowadziłem kilka testów zarówno w grach, jak i programach użytkowych. Można zastanawiać się po co kolejny tego typu test, skoro w internecie można znaleźć ich kilka? Owszem, można, ale przeprowadzane są one zazwyczaj na high-endowych maszynach, na które niewielu z nas może, albo po prostu chce sobie pozwolić.

Testy przeprowadziłem na moim osobistym komputerze, który w prawdzie pozwala na uruchomienie nowych gier w przyzwoitych ustawieniach, ale nie kosztuje dwóch pensji wielkości średniej krajowej. Powinien być bardziej odpowiednim wykładnikiem dla typowego Kowalskiego z w miarę aktualnym sprzętem.

[junkie-alert style=”white”]

Platforma testowa to:

Procesor: Intel(R) Core(TM) i5-2400 @3.1GHz

Karta graficzna: NVIDIA GeForce GTX 960

RAM: 8GB

[/junkie-alert]

System został uaktualniony. Dzięki temu ilość danych na dysku będzie dla obu systemów niemal identyczna, co powinno stworzyć możliwie równe środowisko dla obu. Musimy jednak zapamiętać, że oba testy zostały przeprowadzone przy użyciu DirectX11, jako że gier wspomagających dwunastą wersję tej biblioteki po prostu jeszcze nie ma. A ma być to w teorii największy atut nowego dziecka Microsoftu, powodujący znaczną poprawę wydajności.

 

W jaki sposób przeprowadzane były testy?

Lokacje w grach starałem się wybierać w taki sposób, aby jak najbardziej zwiększyć prawdopodobieństwo wystąpienia danego scenariusza. Co to znaczy? Dobrze wiemy, że teoria nie równa się praktyce, a rzeczywistość jest zawsze ponad suchymi testami. Dlatego testy przeprowadzałem w ten sposób aby przykładowo nie robić pomiaru jedynie w miejscach, gdzie zużycie zasobów jest najmniejsze, albo w drugą stronę – jest drastycznie wysokie. Starałem się wprowadzać warunki mieszane aby jak najlepiej oddać rzeczywiste odczucie płynące z grania. Każdy pomiar przeprowadzony był od trzech do pięciu razy, a z każdego z nich wyliczona została średnia, która w zaokrągleniu do całości wpisana została w wykres. Chciałem w ten sposób ograniczyć ryzyko przypadkowego, chwilowego spadku wydajności, który fałszowałby w jakiś sposób wyniki powodując brak ich rzetelności. Najważniejszym słupkiem w przypadku gier jest ten pokazujący średnią liczbę klatek. Pomocniczo dodałem również maksymalną i minimalną ilość. O ile minimalna ilość klatek powinna również mieć jakiś wpływ na ostateczną ocenę, to maksymalną należy traktować jako ciekawostkę. Zazwyczaj taki chwilowy skok FPSów nie ma wpływu na ogólną wydajność i płynność rozgrywki.

Windows 10 vs. 8.1. Test i porównanie wydajności.

Rozruch systemu.

Na sam początek na plan weźmy czas jaki potrzebuje system do uruchomienia niezbędnych funkcji. Pomiar przeprowadzany został od momentu wciśnięcia przycisku zasilania do ukazania się pulpitu i towarzyszących mu ikon. Kwestię uruchomienia aplikacji z autostartu pomijam. Jest to kwestia indywidualna, niektórzy mogą mieć ich tonę, podczas gdy inni prawie w ogóle.

Windows 10 vs. 8.1. Test i porównanie wydajności.

Wynik jest nieco zaskakujący. Nowy system uruchamia się dużo dłużej. Warte zaznaczenia jest to, że zanotowany wynik był najlepszy z kilku prób. Zdarzało się, że podczas ładowania mignął czarny ekran i OS uruchamiał się nawet dwie minuty. Nie jestem w stanie stwierdzić co powodowało tego typu opóźnienia, ale było to bardzo frustrujące.

 

Grand Theft Auto V

Przechodzimy powoli do gier. Jako pierwsze w kolejce pojawia się najnowsze GTA. Wyczekiwane przez użytkowników domowych PC dzieło od Rockstar Games z miejsca stało się hitem nie tylko pod względem samej rozgrywki, ale co ważne pod względem optymalizacji. Zupełnie inaczej niż w przypadku poprzednika. Na sam początek przedstawię wyniki z wbudowanego w grę benchmarka.

Windows 10 vs. 8.1. Test i porównanie wydajności.

Zaskoczenie? Średnia ilość klatek jest identyczna.  Bolesne są jednak dużo bardziej odczuwalne spadki na nowym systemie. Pamiętajmy, że jest to jedynie benchmark, przez wielu uważany za niemiarodajny. Dlatego sprawdzimy jak wyglądają wyniki rzeczywiste, pomiar przeprowadzony w trakcie normalnej rozgrywki. Jako trasę przejazdu wybrałem podróż przez Vinewood i centrum miasta. Otoczenie powinno być w miarę różnorodne i zatłoczone, przez co wyniki powinny mieć swoje odbicie w realnym odczuciu towarzyszącym grze.

Windows 10 vs. 8.1. Test i porównanie wydajności.

Tutaj sytuacja zupełnie odwrotna. Teoretycznie Windows 10 wydaje się odrobinę szybszy, ale pomiar na dość długim odcinku wykazuje, że średnio jest to jedynie jedna klatka na sekundę. Wynik w zasadzie nieodczuwalny. Podczas testowania sam nie byłem w stanie stwierdzić jakiejkolwiek  różnicy między systemami.

 

Wiedźmin 3

Następną w kolejce jest nasza rodzima produkcja, z której pewnie wszyscy polscy gracze są dumni. Wiedźmin potrafi zmusić do wysiłku nawet najmocniejsze konstrukcje. Jak radzi sobie z nim nowy Windows? Przygotowałem dwie lokacje. Pierwsza z nich to trucht po lasach Velen, w części bardziej zalesionej aby niepotrzebnie nie przekłamywać wyników testu. Spacer zakończony był walką z gryfem, bo jak wiemy podczas walki wydajność potrafi nagle spaść.

Windows 10 vs. 8.1. Test i porównanie wydajności.

Dla pierwszej trasy wyniki są identyczne! Każdy z pięciu kolejnych pomiarów dla obu systemów nie różnił się prawie niczym, różnice były marginalne, wielkości dziesiątych części klatki. Oba systemy wydajnościowo wydają się być na tym samym poziomie.

Dla pewności sprawdźmy drugą trasę. Wybrałem mokradła okraszone walką z zamieszkującymi je utopcami i wodnymi babami. Ta lokacja potrafi konkretnie zmusić sprzęt do wysiłku, co zresztą widać po wynikach, które są o wiele niższe niż w przypadku pierwszej trasy, ale…

Windows 10 vs. 8.1. Test i porównanie wydajności.

..wciąż identyczne dla obu systemów.

 

F1 2015

Kolejnymi grami, które przygotowałem są dwie ścigałki. W przypadku pierwszej z nich wykorzystam ponownie wbudowany benchmark, który moim zdaniem jest o wiele bardziej miarodajny niż ten z GTA. Symuluje on po prostu przejazd jednego okrążenia w normalnych warunkach, identycznie jak w przypadku standardowej rozgrywki.

Windows 10 vs. 8.1. Test i porównanie wydajności.

Średni FPS ponownie identyczny. Minimalne i maksymalne odrobinę się różnią, ale znów – nie jest to nic odczuwalnego.

 

Project CARS

Drugą samochodówką jest Project CARS. Tym razem test przeprowadziłem na żywo w trakcie rozgrywki. Jako trasę przejazdu wybrałem najkrótszy odcinek Californii, który w połączeniu z 19 przeciwnikami i ciekawym krajobrazem powinien dokręcić śrubę sprzętowi na obu testowanych systemach.

Windows 10 vs. 8.1. Test i porównanie wydajności.

W końcu notujemy jakieś bardziej zauważalne różnice! Na nowym Windowsie gra momentami była odczuwalnie przyjemniejsza, spadki klatek mniej bolesne a sama rozgrywka po prostu płynniejsza. Być może jest to kwestia optymalizacji gry pod nowy system. Jestem ciekawy jakiego kopa dostanie w momencie wprowadzenia DirectX12.

 

Assassins’s Creed: Unity

Jako ostatnia z gier na plan wchodzi najnowsza odsłona serii Assassin’s Creed. Prawdziwy killer kart graficznych.  Na sam koniec sprawdzimy czy nowe dziecko Microsoftu poradzi sobie z tym tytułem lepiej od poprzednika.

Windows 10 vs. 8.1. Test i porównanie wydajności.

Po bardzo dobrym wyniku w project CARS tutaj kompletna klapa. Płynność gry była zauważalnie słabsza, chyba nawet jeszcze bardziej niż w poprzedniej grze wyglądało to w drugą stronę. Być może jest to tylko pojedynczy przypadek i inni użytkownicy nie doświadczą tego problemu, ale szczerze przyznam – jestem tym wynikiem zawiedziony.

 

Programy użytkowe

Dodatkowo sprawdźmy czy zmiana systemu miała jakikolwiek wpływ na wydajność procesora przy wykonywaniu operacji w dwóch wybranych przeze mnie programów: WinRara i HandBrake’a. Test przy użyciu pierwszego z nich polegał będzie na spakowaniu plików do paczki o rozmiarze 1.78GB i rozpakowaniu jej. W drugim zmierzymy czas potrzebny na przekonwertowanie klipu wideo o rozmiarze 130MB. Oto wyniki:

Windows 10 vs. 8.1. Test i porównanie wydajności. Windows 10 vs. 8.1. Test i porównanie wydajności. Windows 10 vs. 8.1. Test i porównanie wydajności.

 

Czy trzeba coś jeszcze dodawać? Jak widać wersja systemu operacyjnego nie miała najmniejszego wpływu na wydajność procesora. Odosobniony przypadek? Nie sądzę. Wydaje mi się po prostu, że jest to obszar, w którym nie ma miejsca na optymalizację.

 

Podsumowanie.

Windows 10. Czy warto? W przyszłości – zdecydowanie tak.

Czy aktualizować teraz? To jest pytanie, na które każdy użytkownik musi odpowiedzieć sobie sam. Kwestia preferencji.

Muszę oczywiście wspomnieć o problemach, które napotkałem po aktualizacji systemu do nowej wersji. Zaraz po uporaniu się z aktualizacją, wymianie sterowników na odpowiednie i przystąpieniu do testów zostałem brutalnie sprowadzony na ziemię. Ku mojemu zdziwieniu spadki płynności animacji były koszmarne w każdej grze a i samo korzystanie z systemu bywało niekomfortowe. Dlaczego? Przyczyną były procesy systemowe uruchomione w tle, które przez niemal cały czas powodowały zużycie dysku w stu procentach. Udało mi się je wyłączyć w ustawieniach usług, ale narzędzia mające na celu pomoc, które jednak utrudniają pracę, powodują niesmak. Liczę, że zostanie to poprawione w którejś aktualizacji.

Co do samych wyników. W zasadzie nie widziałem różnicy pomiędzy systemami. Gdy jeden z nich odrobinę wychylał się do przodu, tracił za chwilę w kolejnym teście. W następnych był remis i tak w konsekwencji wszystko wychodziło na zero.

Osobiście skorzystałem z opcji powrotu do starszej wersji systemu. Czy przejdę kiedyś na „dziesiątkę”? Na pewno tak. Pamiętajmy, że jest to w dalszym ciągu świeży system. Gdy z czasem zostanie nieco poprawiony, a mi będzie dane skorzystać z dobrodziejstw DirectX12 – na pewno Windows 10 zagości znów na moim komputerze.